|
W wielu nowoczesnych kamerach można spotkać
funkcję "Exposure Compensation". Jest to rodzaj umyślnego,
stopniowego zwiększania lub zmniejszania ilości światła, które wpada przez
obiektyw przez co zarejestrowany obraz jest ciemnieszy lub jaśnieszy, zależnie
od życzenia fotografa. Exposure compensation może być użyta do robienia zdjęć
ciemniejszych lub jaśniejszych i możliwe jest to w połówkach numerycznych od
zera do plus 2 lub minus dwa. Każdy aparat ma troszkę inaczej działającą tą
funkcję i właściciel musi przeczytać we własnej instrukcji obsługi jak to
u niego działa. W niektórych aparatach po wprowadzeniu takiej kompensacji od
razu widać efekt w wizjerze, a w innych dopiero na wywołanych odbitkach.
Strona z plusem pokazuje overexposure prześwietlenie
- czyli zwiększoną ilość światła a strona minus underexposure - niedoświetlenie.
I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że zdjęcie
prześwietlone po wywołaniu jest bardzo jasne, nawet za bardzo, a niedoświetlone
jest ciemne (za ciemne!) - to tylko tak żeby ludziom namieszać w głowach -
aby żaden laik nie był w stanie zrozumieć o co chodzi.
Spróbuję wyjaśnić w prostych słowach jak
to działa:
Mamy popołudnie, słońce zachodzi a my chcemy zrobić zdjęcie bez lampy błyskowej
w cieniu. Jest tam mało światła a my dysponujemy tylko filmem 200 ASA. Aparat
ustawiony na pełny program chce zrobić zdjęcie na czasie 1:125 przy przysłonie
f:5.6 bez użycia flesza lub z fleszem (wtedy ustawia czas na taki przy jakim
lampa się wlącza).
Dla kompensacji ustawiamy Exposure compensation na +1. W ten sposób uzyskamy
zdjęcie zrobione parametrami takimi na jakie nam kamera w tych warunkach
pozwoliła - ale zmienionymi sztucznie do naszych potrzeb. Czyli flasz pozostał
nieaktywny a klatka filmu naświetlona została czasem 1:60 przy przysłonie f:4
Wiadomo jak trudno
jest otrzymać przyzwoite zdjęcia robione w pełni słonecznego dnia na śniegu
lub na plaży. I znowu na przyklad na pełnym programie aparat postanowił
wykonać ujęcie przy 1:250 i f-8. I tu kompensacja ustawiona na minus 1
ograniczy nam częściowo ilość światła wpadajacą do środka kamery.
.....................underexpo.......normal...........overexpo
kompensacja..........-1......<........0..........>........+1
migawka.............1:250.....<.....1:125.......>.......1:60
przysłona...............8.0......<.......5.6........>.........4.0
Multiple exposure to jeszcze inna
funkcja - bardzo ciekawa, której proponowałabym choć raz spróbować użyć.
Ale trzeba wiedzieć jak się za to zabrać. Funkcję tę mają niektóre tylko
aparaty. Czy właśnie Wasza kamera to ma, sprawdzić należy w instrukcji obsługi
lub zapytać fachowca w sklepie ze sprzętem fotograficznym.
Polega ona na tym, że na jednej i tej samej klatce filmu wykonuje się
kilkakrotnego naświetlania w celu uzyskania efektów specjalnych -zdjęć
trickowych, lub artystycznych.
Na przykład nowym Cannon Rebel można wykonać do 9 różnych naświetlań na
jednej klatce negatywu. Ja raczej proponowałabym pozostać przy dwóch - trzech
- góra, ponieważ jest niezwykle trudno robić ich więcej. Przy ustawieniu
aparatu na tą funkcję nie następuje automatyczne przesuwanie filmu do następnej
klatki, dopiero jak wszystkie zaprogramowane naświetlania zostaną wykonane
film się przewinie dalej.
Sama kamera nie poprawi ilości naświetlania
dla zdjęcia, które było zrobione - jedno na drugim i prześwietlenie (zdjęcie
zbyt rozjaśnione) jest rezultatem takiego działania, gdy oba obiekty
fotografowane są jasno oświetlone. Każde z tych naświetlań powinno być
poprzedzone wcześniejszym ustawieniem exposure compensation i na przykład jeśli
wybierzemy podwójne naświetlanie trzeba ustawić minus 1, jeśli potrójne -
minus 1.5 a poczwórne minus 2.
Przy wykonywaniu wielokrotnych naświetlań
konieczne jest użycie statywu.
Najlepszą metodą dla wyprodukowania prawidłowo
naświetlonego multiply exposed zdjęcia jest ustawienie swojego obiektu na
czarnym lub bardzo ciemnym tle. Tak długo dopóki obiekty się nie nakładają
na siebie normalnie zaprogramowane naświetlenie będzie proponowało akuratne
parametry czasu i przysłony. Jeśli te parametry nie pasują do podwójnego naświetlania,
można nałożyć na obiektyw specjalny filtr blokujący nieco ilość wpadającego
do środka soczewki światła. Nazywa się on "a one-step (ND 0.30)
neutral-density filter". To pozwoli na wybalansowanie całościowego naświetlania
rezultatu finałowego.
Podstawową zasadą ME jest pomnożenie czułości filmu (ASA) przez ilość
obrazów, które chcemy umieścić na jednej i tej samej klatce filmu, żeby
obniżyć właściwą ilość światła za każdym razem wpadającego do
obiektywu i naświetlającego kadr. Na przykład: jeśli używacie filmu o czułości
100 ASA i chcecie zrobić podwójne naświetlanie, przesuńcie nastawienie
czułości filmu na kamerze na 200 (100 ASA x 2 ujęcia). Można to zrobić
manualnie jeśli Wasza kamera na to pozwoli lub zmniejszyć naświetlanie o połowę
przy uzyciu filtra lub kompensacją (patrz wyżej).
Bardzo często obiektami ME są kwiaty. Kiedy
robicie pierwsze ujęcie próbujcie je tak skomponować, żeby zawierało trochę
ciemnego lub pustego miejsca gdzie pojawią się jaskrawo kolorowe kwiaty z
drugiego ujęcia. Zapamiętać trzeba wzór pierwszego zdjęcia w celu
uzupełnienia wzoru drugim w ten sposób by tworzyły harmonię.
Gdy robicie takie próby z ME starajcie
się wykorzystywać różne pomysły, aby wreszcie któryś z nich zadziałał.
Bądźcie nastawieni na wielokrotne rozczarowanie!
Jakie można mieć te pomysły ? Na przykład z
jednego miejsca na statywie sfotografować samoloty, które lądują lub startują
z dużą częstotliwością przy ruchliwych lotniskach (przedwieczorna pora do
tego najlepsza) albo samochód z otwartymi oboma przednimi drzwiami i na jednym
ujęciu ta sama osoba wsiada do auta a na drugim wysiada (statyw niezbędny); Można
sfotografować ludzi z lampą błyskową na zupełnie czarnym tle, a potem
otworzyć migawkę dla drugiego (i trzeciego ) ujęcia w zupełnie innym
otoczeniu już nieco jaśniejszym pamiętając gdzie mniej więcej ludzie Ci
byli umieszczeni.
Można ze statywu zrobić zdjęcie tej samej
osobie z lewego boku kadru zwróconej do środka ujęcia raz a potem
przestawić ją w prawy bok . Na wywołanym zdjęciu będzie wyglądało, że
sama ze sobą ta osoba rozmawiała. Jeśli Twoj aparat robi więcej niż dwa ME
to po raz trzeci można sfotografować tę samą osobę ale już w środku ujęcia.
Będzie to wyglądało jakby bliźniaki uwzięły się na swoje odbicie albo, że
zrobiono zdjęcie identycznym trojaczkom.
Jeszcze w innym pomyśle można do każdego ujęcia użyć innego koloru filtra,
albo jedno ujęcie zrobić bardzo nieostre dla kontrastu.
Zabawa jest przednia a potem z niecierpliwością czeka się na wywołanie filmu
i oglądanie odbitek. Bawcię się więc dobrze.
|