Serwisy

Rozmaitości

Kathleen Parlow

1890 - 1963
“Niedaleko pada jabłko od jabłoni…”
To znane polskie przysłowie jak ulał pasuje do Kathleen Parlow, znakomitej - jak na tamte czasy - kanadyjskiej skrzypaczki.

Kathy była jedynym dzieckiem Minnie i Charliego Parlow. Urodzona w Calgary 20 sierpnia 1890 roku, w wieku czterech lat straciła ojca. Jej matka, Minnie, skrzypaczka, kiedy usłyszała od swojej córeczki, że ta chciałaby “też grać na skrzypcach jak mama”, postanowiła spełnić marzenie dziecka i kupiła jej małe skrzypce. Dziewczynka każdą wolną chwilę poświęcała ćwiczeniom i wyraźnie widać było, że robi to z pasją.

W Kaliforni mieszkał kuzyn Minnie, Conrad Coward, nauczyciel gry na skrzypcach. Nie zastanawiając sie wiele, Minnie spakowała cały skromny dobytek i przeniosła sie z córką do San Francisco, gdzie Conrad natychmiast zajął się małą Kathleen, udzielając jej pierwszych lekcji. Dziewczynka miała talent i świetne warunki fizyczne do gry na skrzypcach! Nie można było tego zmarnować. Dzięki znajomościom Conrada Kathy trafiła do znamienitego amerykańskiego profesora skrzypiec, Henry’ego Holmes’a, który zajął się nią już bardzo serio.
I tak, jak prawie wszyscy wybitni muzycy z Ameryki Północnej jechali do Europy, żeby tam zdobyć najlepsze wykształcenie i rozpocząć koncertowanie, droga do kariery Kathleen nie mogła wyglądać inaczej. Profesor Holmes zaaranżował, czternastoletniej zaledwie dziewczynie, koncerty w Anglii.

Z 300 dolarami w kieszeni, otrzymanymi od miejscowego sponsora (kościoła) Kathleen i jej matka wylądowały 1 stycznia 1905 roku w Londynie. Tam, z londyńską orkiestrą symfoniczną Kathleen po raz pierwszy wystąpiła przed wytrawną europejską publicznością, grając “Koncert Skrzypcowy” Bethowena.
W tym samym czasie w Londynie koncertował Mischa Elman, uczeń słynnego profesora, Leopolda Auera, również czternastolatek, ale już otoczony sławą. Kiedy po koncercie Mischy profesorowi przedstawiono Kathleen, ten z entuzjazmem zaproponował jej studia w konserwatorium w St. Petersburgu, w którym sam nauczał. W październiku 1906 roku Kathleen została przyjęta i jako jedyna dziewczyna pośród takich sław jak Efrem Zimbalist i Mischa Elman, rozpoczęła trudne i wymagające studia. Doświadczenia z tego okresu postawiły Kathleen na początku największych artystycznych sukcesów. Już po roku profesor Auer zorganizował dla niej solowe występy w Petersburgu i Helsinkach. Następny był Berlin, trasa po Norwegii, Niemczech i Holandii.
W Oslo Kathleen spotyka Einara Björnson, bardzo zamożnego Norwega, który zachwycony jej talentem, staje się sponsorem i bliskim przyjacielem. To od niego właśnie osiemnastoletnia artystka otrzymuje w prezencie bezcenne skrzypce z roku 1735 - Guarnerius del Gesù .

Na wszystkie koncerty jeżdżą z Kathleen jej matka, Minnie i profesor Leopold Auer, który opiekuje się nią jak ojciec, doradzając wybór utworów i ich interpretację.

Pięć lat Kathleen studiuje i koncertuje w Europie. W listopadzie 1910 roku wraca do Ameryki Północnej i daje serię koncertów w Nowym Jorku, Filadelfii, Montrealu, Quebec City, Ottawie i w Kingston.
W 1911 roku występuje na wielu koncertach w Toronto wraz z Toronto Symphony Orchestra. Na jej koncertach w zachodniej Kanadzie, w Calgary, Reginie, Moose Jaw, Saskatoon, Edmonton, Vancouver i Victoria zawsze są obecni wysoko postawieni oficjele i premierzy prowincji. Jest to na pewno miara sukcesu.

Potem wraca do Nowego Jorku, gdzie koncertuje z tamtejszą orkiestrą symfoniczną.

Kathleen jest na pierwszych stronach północnoamerykańskich gazet. Uznaje się ją za fenomen w świecie muzycznym. Teraz jej życie wypełnione jest ciągłymi koncertami. Wraca na chwilę do Anglii i zaraz potem znowu leci za ocean. W Nowym Jorku bierze udział w koncercie poświęconym pasażerom ocalonym z tragedii “Titanica”.
W tym czasie nagrywa też swoje pierwsze płyty.
W 1912 roku jedzie na, zaaranżowane przez profesora Auera, koncerty do St. Petersburga i Moskwy. Próbuje też grać kameralne aranżacje, z towarzyszącym jej włoskim pianistą, Ernesto Consolo, i… to zaczyna się jej podobać.

Ale obok kariery toczy się też normalne życie. Kathleen wraz z matką kupują dom w Meldreth, w angielskim hrabstwie Cambridgeshire, gdzie obie będą odpoczywać w przerwach między koncertami. Ten czas Kathleen poświęca pasji czytania. W jej bibliotece pojawia się coraz więcej wartościowych książek.

W 1914 roku Kathleen jedzie na swoje, trzecie już, tournee po Ameryce Północnej, podczas którego nagrywa w Columbia Records wiele utworów w tym sławetną “Melodię na strunę F” rosyjskiego kompozytora, pianisty i dyrygenta, Antona Rubinsteina (nie mylić z Arturem!).

Tymczasem w Europie rozpętała się I wojna światowa. Mimo niebezpieczeństw, po powrocie zza oceanu Kathleen kontynuuje koncertowanie w Holandii, Danii, Norwegii i Szwecji. W sierpniu 1915 roku spotyka się z profesorem Auerem, żeby skonsultować swój repertuar na kolejne tournee po Ameryce w grudniu. W Ameryce koncertuje aż do 1917 roku. Wraca do Anglii ale zakaz podróżowania uniemożliwia jej realizacje umów aż do 1919 roku. Tymczasem profesor Auer, zmuszony jest sytuacja polityczną do emigracji z Rosji do Nowego Jorku. Kontakty z jego uczennicą uległy ochłodzeniu. Być może dlatego, że Kathleen nie czuje już potrzeby zasięgania rady u swojego dawnego mentora?

W grudniu 1920 roku Kathy po raz piąty wyjeżdża na tournee po Ameryce. Obok koncertów występuje też w radiu i nagrywa kolejne płyty. Stamtąd udaje się na trasy koncertowe po dalekim Wschodzie: Chinach, Indonezji, Singapurze i Korei. Potem jedzie jeszcze do Japonii, gdzie nagrywa płyty dla Nipponphone Company.

Po powrocie do Anglii kontynuuje koncerty po całej Europie, gdzie wszędzie ma do dyspozycji świetne sale koncertowe, czego niestety, nie znajduje w Anglii i jest tym bardzo rozczarowana.

W latach 1926 - 1927 Kathleen przechodzi załamanie psychiczne z powodu ogromnego zmęczenia i to załamanie jest przyczyną decyzji o szukaniu możliwości w Północnej Ameryce. Zgadza się na serię koncertów w Mexico City w kwietniu 1929 roku. I po raz pierwszy jedzie tam bez matki. Odnosi ogromny sukces, który jednak nie pokrywa się z sukcesem finansowym. Kathleen zaczyna myśleć o tym, żeby zakończyć swoją karierę artystyczną i zacząć zarabiać dawaniem lekcji innym. Kończy właśnie 40 lat i rozpoczyna pracę jako nauczycielka w Mills College w Oakland, w Kaliforni. Jeszcze nie rezygnuje z koncertowania. Zakłada kwartet smyczkowy, gdzie sama gra pierwsze skrzypce.

W 1933 roku otrzymuje z Mills College honorową nagrodę “Master of Arts”. Trzy lata później Kathleen opuszcza College dla prestiżowego stanowiska w Juilliard School of Music. Ale i tu nie czuje się dobrze i postanawia wrócić do miejsca swojego urodzenia - do Kanady. Tymbardziej, że zaproponowano jej stanowisko w Royal Conservatory of Music w Toronto. W 1941 roku przeprowadza się więc do Toronto. Tu tworzy “The Canadian Trio”, które bije wszelkie rekordy powodzenia. Zachęcona sukcesami rok później tworzy jeszcze i kwartet w skład którego wchodzą wybitni muzycy z Toronto Symphony Orchestra. The Parlow String Quartet koncentruje się na występach wyłącznie w Kanadzie. Nagrywa też dla radia CBC, powstają pierwsze płyty. Kathleen dzieli swój czas pomiędzy koncertami solowymi, występami w Trio i Kwartecie, nagrywaniem i nauczaniem. A na brak uczniów narzekać nie może. Wielu nawet musi odejść “z kwitkiem”.

Czas nieubłaganie pędzi naprzód i oto Kathleen Parlow, uwielbiana przez tłumy, ale też zapracowana po uszy, zaczyna żałować, że nigdy nie wyszła zamąż, nigdy nie stworzyła własnej rodziny, ponieważ zawsze uważała, że jej kariera wymaga rezygnacji z osobistego szczęścia. Niestety, na wszystko jest już za późno. Przeżywa załamanie. Na domiar złego w 1930 roku umiera “papa Auer”. A kiedy umiera jej matka, Kathleen poczuła się bardzo samotna. Nadal koncertuje, ale już bardziej dlatego, żeby mieć z czego żyć. Niestety, nie mogła liczyć na emeryturę i tylko dzięki przyjaciołom nie popadła w nędzę. To dzięki nim została utworzona fundacja, która miała na celu nieść Kathleen pomoc. To również dzięki nim siedemdziesięcioletnia skrzypaczka została mianowana dyrektorką wydziału skrzypiec na Uniwersytecie Western Ontario, co zapewniało jej jakąś stabilizację.

W kwietniu 1960 roku nieszczęśliwy upadek spowodował u Kathleen złamanie wielu kości lewej ręki, co dla skrzypaczki jest po prostu katastrofą. Po operacji i 6 cio miesięcznej rehabilitacji ręka na tyle stała się sprawna, że Kathleen mogła nadal nauczać.
Trzy lata później, w sierpniu 1963 roku przy ponownym upadku Kathleen łamie sobie kości biodra i kilka dni później, 19 sierpnia, umiera na atak serca.
Zgodnie z jej wolą na torontońskim uniwersytecie został utworzony scholarship jej imienia dla studentów z klas skrzypiec i innych instrumentów smyczkowych.
Pieniądze pochodzą m. in. ze sprzedaży ukochanych skrzypiec Kathleen - Guarnerius del Gesù.

_________________________
Opracowała: Emilia Turkiewicz
Na podstawie ksišżki “100 hundred Canadian Heroines famous and forgotten faces” by Merna Forster
oraz korzystajšc z wielu stron internetowych.

Komentarze sa zamkniete.