|
Emily Pauline Johnson Tekahionwake - takiego imienia chętnie używała półkrwi Indianka, urodzona z matki Angielki i wodza plemienia Mohawków, poetka zafascynowana kulturą swoich przodków ze strony ojca - E. Paulina Johnson. Imię to oznacza "podwójne życie", którym Paulina rzeczywiście żyła. Doskonale znajdowała się bowiem na salonach, jako angielska lady w wykwintnej balowej sukni, z drugiej zaś strony uwielbiała ubierać się jak Indianka, chodzić w mokasynach i nosić naszyjniki z niedźwiedzich pazurów, a we włosy wpinać barwne pióro. Paulina urodziła się 10 marca 1861 roku w indiańskim rezerwacie w Chiefswood nad Grand River, w rodzinnym domu w pobliżu Brantford. Izolowana od innych indiańskich dzieci naukę pobierała głównie w domu, gdzie najpierw matka, a potem guwernantka zaznajamiały ją z klasyczną literaturą angielską, a dziadek, John "Smoke" Johnson, opowiadał jej przeróżne historie i legendy Irokezów, których Paulina słuchała z przejęciem i które to później znalazły swe odbicie w jej poezji. W 1884 roku umiera ojciec
Pauliny z powodu ran, jakich wcześniej doznał usiłując zatrzymać
nielegalny handel drewnem w rezerwacie. Paulina z matką i trojgiem rodzeństwa
przenoszą się do Brandford, a piękny dom rodzinny wynajmują lokatorom,
żeby mieć z czego dalej żyć. Paulina ma wówczas 23 lata i rodzina
oczekuje, że wyjdzie zamąż, będzie miała dzieci i wrośnie w nowe środowisko. Miasto Vancouver, tak przez nią ukochane, pogrążyło się w żałobie. W dniu jej pogrzebu wszystkie flagi zostały opuszczone do połowy masztu, a w procesji za trumną szli przedstawiciele władz miasta, wszystkie organizacje i stowarzyszenia, mieszkańcy Vancouver oraz ogromna liczba Indian ze swoim wodzem na czele, synem przyjaciela Pauliny, Joe Capilano. Paulinę pochowano, zgodnie z jej życzeniem w Parku Stanleya. Mimo, że nie chciała żadnego pomnika na swoim grobie, kilka lat później Klub Kobiet z Vancouver ufundował postument z jej podobizną wyrzeźbioną w kamieniu. Paulina jest jedyną osobą pochowaną w tym popularnym parku. Kiedy więc, drogi Czytelniku, losy zawiodą Cię do Vancouver, nie zapomnij odwiedzić Tekahionwake. |
Opracowała: Emilia Turkiewicz
Na podstawie książki "100 Canadian Heroines famous and forgotten
faces" by Merna Forster
oraz korzystając z wielu stron internetowych.