Z galerii autorki

Serwisy

Rozmaitości

Meryemana.

Czy ktoś z Państwa słyszał o górze Koressus w Turcji, nieopodal Efezu? Na niej, według przekazów był dom, w którym mieszkała Maria z Nazaretu. Kaplica, którą od ponad stu lat odwiedza miliony turystów i wiernych, stanęła na fundamentach domu, w którym ostatnie lata swego ziemskiego życia spędziła Maria, matka Jezusa.

Skąd wzięło się przekonanie, iż Matka Boska tam znalazła schronienie?

Pamiętamy, że Jezus umierający na krzyżu, powierzył Janowi opiekę nad swoją Matką. Zgodnie z przekazami, wobec obawy przed nasilajacymi się w Jerozolimie prześladowaniami chrześcijan, Jan sprowadził Marię do Efezu. Było to prawdopodobnie pomiędzy rokiem 37 a 45. Potwierdzeniem tej tezy są źródła historyczne. Według nich św. Jan rzeczywiście mieszkał w Efezie, tu najpewniej napisał Ewangelię i tu zmarł. W VI wieku cesarz Justynian wybudował nad grobem św. Jana bazylikę. W Efezie, a nie gdzie indziej zebrał się III Synod, by rozstrzygnąć kwestię boskiego macierzyństwa Marii. Wybudowano tu świątynię pod wezwaniem Marii Dziewicy a mieszkańcy wyznania ortodoksyjnego każdego roku odbywają na wzgórze pielgrzymkę w dniu Zaśnięcia Matki Boskiej. W 1894 oficjalnie ogłoszono “Meryemana” czyli Dom Matki Boskiej miejscem pielgrzymek. Oczywiście szczególnie uroczyście obchodzony jest tu Dzień Wniebowstąpienia. Dla uwiarygodnienia tego szczególnego miejsce kultu Marii odwiedzili je trzej Papieże. Paweł VI w 1967, Jan Paweł II w 1979, Benedykt XVI w 2007. Na Koressus pielgrzymują zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie.

***

29 czerwca 1891 roku na wzgórzu położonym niedopodal Efezu dokonano niezwykłego odkrycia. Odnaleziono fundamenty domu, w którym podobno mieszkała Matka Boska. Wyprawa archeologiczna zorganizowana przez księzy z Izmiru, zakończyla się sukcesem. Poszukiwania tego domu rozpoczęto po opublikowaniu książki Brentano “Zycie Najświętszej Maryi Panny”. Historia życia Marii spisana była na podstawie wizji niemieckiej zakonnicy. Anna Katarzyna Emmerich, urodzona w 1811 roku, obdarzona została niezwykłym darem widzenia. Ona, która nigdy nie była w Turcji precyzyjnie określiła położenie domu, opisała szczegółowo okolice. W ślad za Jej wskazówkami archeolodzy natrafili na pozostałości światyni zbudowanej na fundamentach domu pochodzącego z okresu kiedy Sw. Jan i Maria przybyli do Efezu. W tym miejscu osiedli, wcześniej już, pierwsi chrześcijanie, którzy zbiegli tu w obawie przed prześladowaniami Rzymian. Anna Katarzyna wpomniała też o istnieniu strumienia, który tam płynie. Według słów Emmerich Matka Boska odeszła z tego świata w 64 roku życia. Jej grób miał znajdować się w odległości dwu kilometrów od domu.

***

Ta opowieść o miejscu maryjnego kultu w Turcji ma związek z naszą wycieczką do tego kraju w październiku 2009 roku. Od dawna zamierzaliśmy się tam wybrać. Ciekawy to kraj, zamieszkiwany kiedyś przez liczne narody. Kolejne cywilizacje następowały po sobie i każda z nich zostawiała trwały ślad. Te ziemie mają długą i fascynującą historię. Wydaje mi się, że wiedza o tym kraju jest dość uboga i stereotypowa. Jeździ się do Grecji i Włoch a przecież w Turcji są też znakomicie (a często może lepiej) zachowane zabytki z czasów starożytnej Grecji czy okresu panowania Rzymian. Miłośnicy Homera mogą w dzisiejszej Turcji zobaczyć to, co zostało ze słynnej Troi, ocenić efekty pracy słynnego odkrywcy legendarnego państwa – miasta, niemieckiego archeologa-amatora Heinricha Schliemanna. Historia wczesnych chrześcijan, którzy szukali ucieczki w odległych rzymskich prowincjach przed prześladowaniami też jest mało znana. A przecież tam, na terenach obecnej Turcji znaleźli schronienie. W górach Kapadocji odkryto wiele kaplic i kościołów ukrytych w jaskinach skalnych. Nie wszystkie sa dostępne, ale niektore z nich można zwiedzać. W Efezie przez kilka lat mieszkał świety Paweł.

Wzruszajaca była nasza wizyta w miejscu, gdzie według przekazu znajdował sie dom Matki Boskiej. Do kaplicy malutkiej i skromnej prowadzi długa aleja. Przed kaplicą stoi kolejka pielgrzymów, którzy kolejno wchodzą, by na moment przyklęknąć przed ołtarzem. Nieopodal kaplicy jest źródło. Pielgrzymi opowiadają o jego uzdrowicielskich właściwościach. Na wielkiej tablicy wierni umieszczaja karteczki z wypisanymi na nich modlitwami i prośbami do Matki Boskiej.

Wkrótce cały chrześcijański świat będzie obchodził jedno z największych chrześcijańskich świąt. Boże Narodzenie. Myśli wiernych będą biec do Betlejem, gdzie przed ponad dwoma tysiacami lat przyszedł na świat Jezus. Scena betlejemska przez stulecia była przedstawiana na obrazach, freskach, w rzeźbach z drzewa i marmuru. Nad dzieckiem w żłóbku pochyla się piękna młoda kobieta. To Maria. Ale nie pamiętam, bym widziała kiedykolwiek by artysta przedstawił Matke Boską w okresie, kiedy według przekazu Anny Emmerich, znalazła się w domu wybudowanym przez św. Jana na górze Koressus. Sceny wniebowzięcia przecież przedstawiaja Ją równie mlodą i piękną, jak wtedy, kiedy wydała na świat Jezusa.

Ryszarda L. Pelc