Z galerii autorki

Serwisy

Rozmaitości

  • Zithromax For Sale
    March 5, 2022 | 11:52 am Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Buy Retin-A Without Prescription
    September 5, 2021 | 11:51 am Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Buy Zithromax Without Prescription
    August 5, 2021 | 9:42 am Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Buy Lipitor Without Prescription
    March 31, 2021 | 12:10 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Buy Xalatan Without Prescription
    March 31, 2021 | 12:06 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Buy Bactrim Without Prescription
    March 25, 2021 | 10:08 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Diflucan For Sale
    March 24, 2021 | 7:24 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Human Growth Hormone For Sale
    March 21, 2022 | 3:06 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • Vermox For Sale
    March 21, 2022 | 2:59 pm Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
        Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.
  • RSSArchive

Opowieści z Morza

Na morzu fascynujące jest to, co za horyzontem. Właściwie nie wiadomo co tam jest, pewne, że zobaczymy jakiś ląd, do którego zmierzamy i który jest na razie wielką tajemnicą, której rozwikłanie to kawałek historii, ludzie, przyroda, wszystko to w pewnym sensie spójne, bo należy do tego nieznanego nam jeszcze miejsca. Lubię ten czas, kiedy zbliżamy się do wyspy, najpierw namierzamy ją na pokładowej elektronice, potem dostrzegamy jej zarys, zawsze jakby za mgłą, potem penetrujemy lornetką i kiedy zbliżamy się i można już dostrzec szczegóły, budzi się niecierpliwość. Chciałoby się już tam być, dotknąć stopą tego nieznanego lądu, powiedzieć „dzień dobry” pierwszym napotkanym ludziom i z ich odpowiedzi odczuć jak nas witają - otwartym sercem czy skrywaną niechęcią. I zawsze jest trochę inaczej, nigdy tak samo. I zawsze będzie się jakieś ciekawe spotkanie, coś się wydarzy... Nagromadziło mi się w sztambuchu tych wspomnień co niemiara i teraz, w pół wieku mojego żeglowania, pora pogawędzić. Powspominać – jeśli zechce ktoś tego słuchać. Zbigniew Turkiewicz
    Zbyszek Turkiewicz ukończył Politechnikę Warszawską. Jest inżynierem budowlanym. Ma wiele pasji, ale największą od wielu lat jest żeglarstwo.  Lubi opowiadać o tym, co sam przeżył na wodzie i o tym, co przeżyli inni żeglarze. Pływał na Bałtyku, Morzu Północnym i Wielkich Jeziorach Mazurskich. Na swoim 25-stopowym "Odyseuszu" opłynął Wielkie Jeziora Amerykańskie. Odbył wiele rejsów na Morzu Karaibskim i wokół Archipelagu Wysp Bahama.