Serwisy

Rozmaitości

Droga do TaryDroga do Tary

“Nie mogę myśleć o tym dzisiaj. Będę się martwić o to jutro. Bo zawsze jest jutro” mawiała Scarlett O’Hara,bohaterka powieści “Przeminęło z wiatrem”.Muzeum w Jonesboro

Przypominałam sobie to zawsze,kiedy jadąc samochodem z jednego krańca Stanów na drugi,z Michigan na Florydę,wjeżdżaliśmy do Georgii a po jakimś czasie,za Atlantą,mijaliśmy znak obwieszczający:“Road to Tara”. Droga do Tary.

Jeździliśmy od lat na tej trasie,ale mówiliśmy sobie ”wstąpimy tam kiedyś,co miało oznaczać “następnym razem”.
“Zawsze jest jakieś jutro”,nieprawdaż?

Dopiero w listopadzie 2008 roku zdecydowaliśmy się na zjazd z autostrady.

Pojechaliśmy w kierunku Jonesboro. Kilka kilometrów od centrum miasta jest “Tara”.

Tara to dom,majątek rodzinny Scarlett,symbol spokoju i szczęścia.

Tara była dla niej miejscem ucieczki przed codziennymi troskami. W Tarze w najtrudniejszych chwilach krwawej,okrutnej wojny domowej znajdowała siły do przetrwania.

Margaret Mitchell na premierze filmu “Przeminelo zwiatrem”By zobaczyć “Tarę” należy pojechać do Jonesboro,które okazało się przyjemnym,czystym miasteczkiem,z zabytkowym gmachem sądowym i dworcem. W dawnym budynku dworcowym znajduje się muzeum poświęcone Margaret Mitchell. Podbiła świat swą powieścią “Przeminęło z wiatrem” a film z Vivien Leigh w roli Scarlett i Clark Gable jako Rhet Butler dokonały reszty. Premiera filmu,która odbyła się w Atlancie w 1939 roku zgromadziła ogromne tlumy. Niektóre lokalne gazety podały iż około trzysta tysięcy wielbicieli powieści i …Clarka Gable wiwatowaly na jego cześć. Film w dniu premiery oglądało ponad 2000 tysiace osób a na balu dobroczynnym z okazji tego wydarzenia bawilo się 5200 osób.

Powieść i film szturmem zdobyły czytelników i widzów. Podobno żadna z dotychczas napisanych książek nie miała tylu czytelników.Tylko Biblię czytalo więcej osób! I pomyślec,że gdyby Margaret Mitchell nie zlamała nogi nigdy by -być może -“Przeminęło z wiatrem” nie powstało.

Oczywiście należy dodać,że gdyby nie zachęty ze strony jej męża,jej zainteresowania historią i jej talent,książka też nie pojawiłaby się na rynku czytelniczym. Powieść powstawała w błyskawicznym tempie;a jak głosi fama,najpierw został napisany …ostatni rozdział.

Margaret Mitchell umieściła akcję swej powieści w Georgii,w Atlancie i Jonesboro. Tam przecież przeżyla całe swe życie;związana była z tym miejscem od dnia urodzin w 1900 roku doDom Scarlett -Tara śmierci. Jakże przedwczesnej. Zmarla mając niespełna 49 lat na skutek komplikacji po wypadku samochodowym. Pijany kierowca najechal na nią w momencie,kiedy nie ogladajac się weszła na jezdnię.

Urodziła się w rodzinie dobrze prosperujących,szacownych obywateli Atlanty,mających swe korzenie w Irlandii i Francji. Przodkowie uczestniczyli w rewolucji przeciw Anglikom,potem kolejni,w wojnie Północy z Południem.

W jakim stopniu “Przeminęło z wiatrem” jest powieścią autobiograficzną trudno ocenić,ale jak każda niemal powieść jest z pewnością efektem doświadczeń autorki.

Kiedy czyta się biografię Mitchell,ogląda zdjęcia z czasów jej młodości i wspomina film,nie sposób oprzeć się wrażeniu,że Scarlett jest powieściowym odbiciem Margaret. Tak jak świeżo owdowiała Scarlett wywołała skandal tańcząc z Butlerem na balu,tak młodziutka Margaret oburzyła mieszczańskie towarzystwo tańcząc “w nieskromny i wyzywajacy” sposób z młodym człowiekiem na balu debiutantek. Potem rozwód też nie poprawił jej reputacji.

Nie ulega kwestii,że Margaret samodzielna,niezaleźnie myśląca dziennikarka i autorka była obiektem plotek podobnie jak jej powieściowa bohaterka.

Wracajmy jednak do Jonesboro,które prawa miejskie otrzymało już 1859 roku.

Kolej żelazna od 1846 roku łączyła Jonesboro ze światem. Było to istotne dla rozwoju miasta i handlu bawełną. Wokół miasta ciągnęły się rozlegle pola,na których ją uprawiano. Przez kilka pokoleń pracowali na plantacjach czarni niewolnicy. Niewolnictwo w Georgii w latach pomiędzy 1735 a 1750 było zabronione. Jednakże w styczniu w 1751 uznano je za legalne. Do roku 1775 liczba niewolników wzrosła z pięciuset do 18 tysięcy. Warto dodać,że od 3 -7 % mieszkańcow Georgii miało swoich niewolników.

Akcja powieści rozpoczyna się tuż przed wybuchem wojny domowej. Autorka opisuje też cały okres tej bratobójczej walki toczącej się pomiędzy rokiem 1861 a 1865,tzn. do jej zakończenia. Był to najbardziej dramatyczny okres w historii Ryszarda Pelc w muzeum w JonesboroStanów Zjednoczonych. Zginęlo wówczas ponad czterysta tysięcy ludzi. W okolicach Jonesboro doszlo do decydującej bitwy. Południe przegrało. Zaczęła się nowa era. Ale do dziś,jak mi opowiadano,mieszkańcy Południa czują animozję do “Jankesów”. Czyżby jednak “nie przeminęło z wiatrem”?

Krótka wycieczka do Jonesboro była jeszcze jedną turystyczno-literacką przygodą. Postanowiłam o niej opowiedzieć z nadzieją,że niektórzy z Państwa sięgną ponownie po powieść Margaret Mitchell.

Być może tym samym powrócą do lat młodości,by razem ze Scarlett raz jeszcze odwiedzić Tarę a równocześnie…powrócić myślami do swojej. Bo prawie nie mam wątpliwości co do tego,iż kazdy z nas ma swoją “Tarę”. Tyle tylko,że to nasze miejsce ma inną nazwę.

Ryszarda L. Pelc

Komentarze sa zamkniete.